Strony

sobota, 3 marca 2012

Mały smak dzieciństwa ..


Pogoda za oknem prosiła się dzisiaj by wyjść z domu. Tak więc nie czekając na oklaski, zabrałam moje rolki które ledwo co trzymają się kupy i ruszyłam w drogę ulicą. W uszach nie zabrakło słuchawek. Całkowicie wypadłam z formy,a  może to przez rolki ? Bo cały czas musiałam machać nogami, a połowa kółek sie zepsuła i na dodatek co chwila hamowały, wrr. A więc, po przejechaniu jakiegoś km strasznie sie zmęczyłam, a moje nogi całkowicie odmówiły współpracy i strasznie się na męczyłam, żeby jakoś wrócić do domu. Poza tym , rolki są zdecydowanie za małe, bo palców nie czułam. Moje nogi są za duże, a że jedna- prawa była bardziej ściśnięta strasznie bolała.
Pamiętam jak uczyłam się jeździć. Moja koleżanka miała kilka ścieżek z kostki przed domem. Jej babcia krzyczała do mnie, ze sie połamię, ale nie odpuszczałam. Koleżanka pomagała mi wstawać z krzesła,a potem jakoś kuśtykałam trzymając się ściany. Do domu wracałam cała w siniakach, ale zawsze z uśmiechem. Było warto, bo dzisiaj mogę nawet na nich tańczyć. Nie mówię, że potrafię robić jakieś 'triki' bo nie ma u mnie ramp i tak dalej, ale chciałabym się nauczyć, chociaż jednego. Problem w tym, że nie ma w okolicach żadnego skate parku. Muszę zakupić nowe rolki, jak najszybciej , a potem się zobaczy.

10 komentarzy:

  1. Wiosna przybyła <3
    hahahaha, a weź takie włosy wysusz :o

    OdpowiedzUsuń
  2. ja się zawzięłam i w wieku 21 lat nauczyłam się jeździć a raczej posuwać do przodu:) od roku próbuję jeździć i nie wiem czemu ale ani razu nie leżałam! Po prostu stanęłam na łyżworolkach i po mału pojechałam. Teraz pokochałam łyżwy i tak samo - stanęłam i pojechałam. Leżałam 2 razy jak we mnie jakiś chłopak a potem dziewczyna wpadła:( Ale żadnych większych nierówności czy krawężników nie pokonam:P tylko czego można wymagać po 5 próbach jazdy :) Myślałam , ze wszyscy tak mają :staną i jadą:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też miałam ochotę dzisiaj na rolki, ale jednak zrezygnowałam.

    OdpowiedzUsuń
  4. No u mnie jest skejt park a za to nie mam rolek.. nigdy nie maiłam i chyba już nie będę mieć. Ach, dziw.. A co do rolek Twoich, może wypada kupić nowe?

    OdpowiedzUsuń
  5. Heh,ja tez lubie jazde na rolkach ! tylko musze sobie kupic nowe bo stare nadaja sie na smietnik :/
    A gdzie masz ochraniacze,co ?!

    OdpowiedzUsuń
  6. kocham rolki i niedługo będę na nich jeździła :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Radzę kupić nowe rolki bo widzę że pasja z dzieciństwa nadal gdzieś tam w Tobie tkwi :) Super prowadzisz wystrój bloga :) bardzo mi przypadł do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lato, ze względu na wakacje, tak? ;)
    hahaha, już sobie wyobrażam tą suszarkę :D niestety z techniki mam 4, ale może udałoby nam się ją zrobić :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Moja droga znalazłam go w SIX-ie i dałam za niego bodajże 19,99 ale całkowicie nie udany zakup.. :( parę brylancików z którejś tam litery odpadło i cały zaśniedział :(;/

    OdpowiedzUsuń
  10. Ach. Aż mi przypomniałaś moją miłość do rolek. Niestety, nie dość że aktualnie nie mam rolek, to także nie ma w okolicy żadnego skate parku. A ja się uczyłam u swojej babci na podwórku. Pierwszy rok był pełen upadków, w drugim już mało kiedy się zdarzały :) Pozdrawiam i zapraszam do mnie!

    OdpowiedzUsuń