Strony

niedziela, 4 marca 2012

Mały smak dzieciństwa.. cz2

Od przedszkola, do Opola.. Ile osób pamięta jeszcze ten program? Jako wierny widz, w każdą sobotę rano siadałam przed telewizorem.. Kurcze, jak ja chciałam tam wystąpić. Gdy był moment głosowania, krzyczałam ,myśląc że pomogę im zdobyć punkty. Potem zazdrościłam uczestnikom tych wielkich misiów które dostawali. Codziennie w kuchni słychać było przeboje Ich troje i K.Krawczyka. Ta radość, gdy mama wróciła z Bydgoszczy i to jeszcze z płytą Densoludków. Kurcze, to były czasy.. Jak codziennie stawałam na ławie z moim zielono-pomarańczowym, plastikowym mikrofonem i mówiłam, że to mój koncert. Zerówka. Pani ogłasza, że dom kultury organizuje festiwal. Wracając do domu w podskokach, po informowałam mamę, że w sobotę tam jedziemy.  Siedząc w samochodzie, próbowałam śpiewać 'Kulfona' gdyby kazali mi tam coś zaśpiewać. Te nerwy gdy zapominałam tekstu. Pierwszy stres. W domu kultury rozłożyli jedynie kartki z tekstami które mieliśmy do wyboru. Ktoś zwinął mamie z przed nosa piosenkę pt'Czarne oczy' więc mama znalazła 'Ostatni raz zatańczysz ze mną'. Potem dostałyśmy kasetę. Miałam tydzień by nauczyć się tekstu. Mama codziennie uczyła mnie tego kiedy wejść, poprawiała gdy zapomniałam, lub pomyliłam słowa. Moje wielkie czarne radio odtwarzało piosenkę którą miałam wykonać na scenie, przed ludźmi.. A może dadzą mi wielkiego miśka, może będę w telewizji? Nadeszła niedziela. ubrana w moją ulubioną, beżową sukienkę w niebieskie kwiatki, szczęśliwa jak nigdy przedtem stałam na scenie  z mikrofonem. Nie denerwowałam się jak wcześniej. Po występie masa oklasków. Ach ! Czułam się jak gwiazda. Miśka nie dostałam niestety, ale okazało się, że byłam w telewizji. Potem.. Potem zgłaszałam się do konkursów karaoke na różnych festynach. Zawsze to 1 miejsce, zawsze darmowy bilet na zjeżdżalnie, czy mogło być coś lepszego dla 6-latki ?Co roku, zgłaszanie się do konkursów karaoke na koloni. Klasa 5. Znów zgłosiłam się do festiwalu, ale to nie to samo. Inna piosenka, nie uczyła mnie jej mama, lecz nauczycielka. Piosenka która nosiła tytuł 'Psalm dla Ciebie'. Tego występu nigdy nie zapomnę. Klasa 6. Powiatowy festiwal piosenki obcojęzycznej. Wersja angielskojęzyczna . Piosenka "This is me'" i 2 miejsce. Kurcze, ten moment gdy z pośród 30 uczestników wyczytują twoje imie i nazwisko - bezcenne. Gimnazjum? 5 + na lekcjach muzyki i raz na milion przedstawień rola w chórku.

21 komentarzy:

  1. To chyba prawdziwa pasja, coś mi tu nie pasuje z jakimś takim wyobrażeniem ciebie - wydawałaś mi się dotychczas nieśmiałą istotką, a jednak tam potrafisz być inna - scena wyzwala w nas różne emocje, jednak wielki respekt dla ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O,prosze ! Pokazalas nam swoja druga twarz - nigdy bym nie pomyslala,ze spiewasz.Jak dotad wiedzialam,ze jestes wrazliwa dobra duszyczka,ale ,ze spiewasz ... ? Oprocz talentu masz zamilowanie do muzyki wiec probuj dalej ...spiewaj,ucz sie, spiewaj a ja zycze Ci wytrwalosci i POWODZENIA !!

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam od przeczkola do Opola.
    nowy post u mnie,zapraszam:)
    Obserwujemy.?

    OdpowiedzUsuń
  4. Śpiewać, może śpiewasz wstaw film jak śpiewasz.

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam to od przedszkola do Opola .Zawsze to oglądałąm .;p

    OdpowiedzUsuń
  6. ojj bardzo dobrze pamiętam ten program :DD

    OdpowiedzUsuń
  7. dobrze pamiętam ten program, choć byłem bardzo mały :)

    OdpowiedzUsuń
  8. hahhh to gratuluję jedynki ej ;d
    noo u nas pewnie jutro odda sprawdziany, jak nie dostanę 1 to KUPIE SOBIE LODA! < 3

    OdpowiedzUsuń
  9. cholera,szkoda,ze nie masz sie gdzie uczyc spiewu :/
    ale nie przestawaj,poki co trenuj sama - spiewaj w kazdej wolnej chwli :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Trzymam kciuki za dalsze sukcesy, kurczę jak ja zazdroszczę ludziom że potrafią śpiewać, sama mogła bym chyba tylko do kotleta ale z pewnością i on by uciekł haha :D

    OdpowiedzUsuń
  11. pamiętam ten program.. dzięki niemu mam takie imię jakie mam xd

    OdpowiedzUsuń
  12. Trzymamy kciuki za dalsze sukcesy. Kurczę, pamiętam jak byłam mała i też dawałam koncerty, podobno kiedyś mniej fałszowałam :D

    OdpowiedzUsuń
  13. O , ja pamietam "Od przedszkole do Opola" . Ja również trzymam kciuki ;D

    OdpowiedzUsuń
  14. Też zawsze chciałam iść do Od przedszkola do Opola . Ale zawsze kazałam mamie wyjść ze mną na scenę, bo byłam wstydziochem. Marzenie się nie spełniło :c
    Bardzo fajny blog, obserwuję:)

    OdpowiedzUsuń
  15. ależ Twoje posty wciągają ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja tam nawet bym nie chciała chyba jechać z klasą na Mazury, bo i tak jestem tam co rok :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Oh, ja też pamiętam od przedszkola do opola!
    Świetne to było.
    Zazdrościłam wszystkim tym dzieciom, sama chciałam wystąpić i uważałam, że byłabym od nich lepsza, hehe ;)
    I te wielkie misie.. W końcu musiałam namówić mamę , żeby mi takiego kupiła, haha :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Dziekuje ... i Tobie rowniez wszystkiego najlepszego ... mam nadzieje,ze milo spedzilas dzien ;*

    OdpowiedzUsuń